ŁAŃCUCKA DROGA KRZYŻOWA

z św. Janem Pawłem II na Krzyżowej Drodze Pana Jezusa

 

Stacja I Jezus skazany na śmierć

 

Boga skazuje się na krzyż. Nie jest to tylko uczestniczenie w procesie sprzed 2000 lat. Dzisiaj, naszymi codziennymi decyzjami, wyrzucamy Boga na peryferie naszego życia wewnętrznego i społecznego. Nie chcemy stosować się do mądrości Ewangelii, ponieważ wymaga to gotowości do cierpienia i pójścia „pod prąd”. Chociaż nie jest to proste, jesteśmy do tego jako chrześcijanie zobowiązani. Nie możemy dopuścić, by Ewangelia została w naszych domach przykryta kurzem. Nie zapomnijmy, że od Chrztu Polski aż do dziś jest Ona nieocenioną pomocą w głębszym przeżywaniu człowieczeństwa i polskości.

Dlatego chcemy Panie Jezu, w momentach zwątpienia rozważać pierwszą stację Twojej Drogi krzyżowej. Niech przypomina nam Ona słowa Jana Pawła II, który z całych sił prosił, by Polacy nie dali się zastraszyć i jednym sercem walczyli wspólnie o wiarę w Ewangelię!( NIE DAJCIE SIĘ NICZEMU ZASTRASZYĆ, Homilia wygłoszona podczas Mszy św.
w uroczystość św. Wojciecha 24 kwietnia 1991).

 

Stacja II Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

Przed każdym z nas stoi Panie Jezu bardzo ważne zadanie. Nie możemy dopuścić do zapomnienia tego, co przeżyła Polska. Dzieje naszego narodu są bowiem przestrzenią duchowego wzrostu wielu pokoleń. Widać w nich, jak dzięki Tobie i Twojej Ewangelii, nasz kraj wydawał na świat wielu mądrych i dobrych ludzi. Obserwacja historii Polski jest więc dla nas ważną katechezą. Doceniamy to, co otrzymaliśmy od Boga i Kościoła. Nie chcemy pozwolić, by nasi potomkowie deptali katolickie wartości. Pragniemy im pokazać, za co powinniśmy być Tobie Chryste wdzięczni. Chociaż nie raz przyjdzie nam za to wziąć na ramiona krzyż obmowy i prześladowania, nie załamujemy się. Zamiast pielęgnować otrzymane rany, zgodnie ze słowami papieża Polaka, mamy w pamięci wielkie dzieła Boga, które zostały uczynione dla naszej Ojczyzny ( WIELKICH DZIEŁ BOGA NIE ZAPOMINAJCIE, przemówienie Jana Pawła II w Castel Gandolfo dla polskich pielgrzymów,  w którym nawiązał do 70. rocznicy Cudu nad Wisłą- 16 sierpnia 1990).

 

 

STACJA III Pierwszy upadek Pana Jezusa

Wychowanie pełnego człowieka, wychowanie do prawdy i wychowanie w duchu chrześcijańskiej polskiej tradycji rozpoczyna się w rodzinie. (Przemówienie w UNESCO, 2 czerwca 1980, n. 11). Jan Paweł II przemawiając w UNESCO dotknął bardzo ważnego problemu. Nie jesteśmy w stanie rozwijać się jako naród, jeśli nie docenimy roli rodziny. Nie ukrywajmy więc jej problemów przed światem. Ty, Jezu, wybrałeś męczeństwo dla odkupienia człowieka, który zawsze żył we wspólnocie, której na imię- rodzina. Każdy Jego upadek i kropla potu są zbawieniem tej najmniejszej wspólnoty, która z powodu swojej delikatności potrzebuje największej ochrony. Pierwszy upadek Jezusa nawiązuje do tego, co najbardziej istotne. Kiedy upada podstawowa struktura społeczeństwa, którą jest rodzina, upada cały naród. Jeśli chcesz ulżyć jezusowemu cierpieniu, z jeszcze większą intensywnością módl się, by rodzina była Bogiem silna. Ze stanowczością mów o zadawanych jej ranach: problemach mieszkaniowych i złej polityce ekonomicznej. Nie pozwól także, by największy skarb, którym jest człowiek, ginął z powodu braku stanowczej walki o życie.

 

Stacja IV Jezus spotyka swoją Matkę.

„Trzeba, by rodzice patrząc na Maryję na nowo uświadamiali sobie swoją odpowiedzialność i zadania wychowawcze”- powiedział Jan Paweł II do polonii w Wielkiej Brytanii (30 maja 1982).

Maryja jest dla nas pięknym przykładem troski o swoje dzieci. Powinniśmy brać z Niej przykład szczególnie dzisiaj, kiedy autorytet rodziców jest podważany i niszczony. Jak mamy wychować kolejne pokolenia chrześcijan, gdy rodzicom odbiera się rolę życiowych przewodników? Maryja zobaczyła cierpienie swojego Syna, więc podeszła z pocieszeniem. Podobnie powinni postępować wszyscy rodzice. Są oni zobowiązani do okazywania naturalnych, ojcowskich i matczynych emocji. Chociaż są one oceniane jako staromodne, warto o nie zawalczyć.

Rodzice, nie dajcie się oszukać, że wasze dzieci nie chcą klękać do modlitwy i wstydzą się znaku krzyża. One na prawdę pragną codziennych spotkań z Bogiem. Potrzebują jednak waszego przykładu wiary. Jeśli nie znajdą w was oparcia, będzie im o wiele trudniej!

 

Stacja V Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi.

Współczesny świat okłamuje człowieka twierdzeniem, że trzeba być samowystarczalnym. Za tragedię życiową uznaje poproszenie kogoś o pomoc. Na szczęście Twoja Droga krzyżowa Jezu, podważa to błędne myślenie. Biorący krzyż Cyrenejczyk jest dowodem tego, że przewidziałeś w planie zbawienia miejsce dla pomocników.

Panie, daj nam zrozumieć, że największym naszym „pomocnikiem” jest modlitwa. Dzięki niej nasze życie staje się bardziej wdzięczne i wyrozumiałe dla innych. Mamy w pamięci słowa Jana Pawła II, który powiedział, że „modlitwa uczy Bożych metod działania, oczyszcza ze wszystkiego, co oddziela od Boga i ludzi, co zagraża jedności. Modlitwa chroni przed pokusą małoduszności, ciasnotą serca i umysłu; ona wznosi spojrzenie człowieka do oglądu spraw z Bożej perspektywy i toruje drogę łasce Bożej do serca człowieka” (PRZEMÓWIENIE OJCA ŚWIĘTEGO DO II GRUPY BISKUPÓW W TROSCE O WIELKI I OFIARNY CZYN NOWEJ EWANGELIZACJI 2 lutego 1998).

Pamiętając to, odkładamy na bok nasz nieuporządkowany aktywizm, a bierzemy krzyż, który chcemy nieść w klimacie modlitwy.

 

Stacja VI Weronika ociera twarz Pana Jezusa

Święta Weronika otarła Tobie twarz, Panie Jezu. Dzięki tej odważnej kobiecie wszyscy uczestniczący w Drodze krzyżowej, możemy wyraźniej zobaczyć postać Twojego miłosierdzia. Na chuście świętej Weroniki odbił się ból, który podjąłeś dla naszego zbawienia. Jest on pięknym świadectwem i zachętą do przemiany życia. Gdy go widzimy, nie sposób obojętnie przejść obok. Zatrzymujemy się więc nad ogromem Twojej miłości do nas. Pomagają nam w tym, rozważania papieża Polaka. Są one dla nas zaproszeniem do bardziej świadomego korzystania z Sakramentów. Słyszymy w nich, że „droga do odnowy społeczeństwa prowadzi przez odnowę serca człowieka […].Sam Chrystus pozostawił nam skuteczne ku temu środki, jakimi są sakrament pokuty i Eucharystii. W sakramencie pokuty Chrystus jedna nas grzeszników z miłosiernym Ojcem, który jest
w niebie oraz z naszymi braćmi i siostrami, z którymi żyjemy tu na ziemi.

Powyższe słowa są dla nas wymownym rachunkiem sumienia. Chcemy pytać Ciebie, czy  nie brak w naszym życiu sakramentalnym odwagi Weroniki? Jeśli tak, to przepraszamy Cię i prosimy o łaskę potrzebną do nawrócenia.

 

Stacja VII Pan Jezus upada pod ciężarem Krzyża po raz drugi.

Jan Paweł II 12 czerwca 1987 podczas homilii do młodzieży zgromadzonej na Westerplatte powiedział: „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. (…) Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć”.

Wsłuchując się w powyższe słowa papieża, chcemy Ciebie Jezu zapewnić o naszej gotowości do podejmowania wyzwań. Chociaż jesteśmy w różnym wieku, chcemy patrzeć na Twój drugi upadek jak na kolejną szansę do lepszego powstania. Widzimy w Twoim cierpieniu zaproszenie do bardziej przemyślanego życia. Odczuwamy także potrzebę oddania Tobie każdej wykonywanej przez nas pracy. Wiemy, że podejmowany przez nas wysiłek nie jest Ci obojętny. Powierzamy więc wszystkie doznane w naszej pracy upadki. Szczególnie te, które starały się zachwiać w nas pewność, że Ty czuwasz nad każdym naszym krokiem…

 

Stacja VIII Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty

„Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 23, 28). Takie słowa usłyszały kobiety, które zawodziły i płakały nad Jezusem. Może się wydawać niezrozumiałe, jak Zbawiciel mógł powiedzieć tak „trudne” słowa do osób, które Mu współczuły. Trafnym tego wytłumaczeniem jest fragment audiencji Jana Pawła II dla polskich pielgrzymów z dnia 12 kwietnia 1992. Słyszymy tam, że „krzyż jest największym darem, który nam zostawił Odkupiciel. Tym darem Kościół żyje i obdarza się nim wzajemnie”.

Chryste, nie pozwól nam zapomnieć, że cierpienie które nas spotyka jest darem od Ciebie. Chociaż powinniśmy czasami zapłakać nad naszym życiem, nigdy nie wymyka się ono Twojej Opatrzności. Gdy ktokolwiek z naszego otoczenia o tym zapomni, daj nam siły, byśmy potrafili przyjść mu z pomocą, ze słowem otuchy.

 

STACJA IX Trzeci upadek Pana Jezusa

„Wolność stała się miarą wielkości człowieka wśród stworzeń, jego powołaniem, równocześnie przyczyną jego dramatu. Człowiek bowiem przez grzech nadużył tego daru. Skierował swą wolność przeciwko Bogu, a w konsekwencji przeciwko sobie.[…]Stał się w ten sposób niewolnikiem grzechu.” (przemówienie Jana Pawła II – WOLNI ABY MIŁOWAĆ – WOLNI ABY SŁUŻYĆ, z okazji CZTERECHSETLECIA POLSKIEGO KOŚCIOŁA ŚW. STANISŁAWA BM W RZYMIE, 28 czerwca 1992).

Panie Jezu, słysząc te słowa Jana Pawła II, staje przed naszymi oczami Twój trzeci upadek. Wiemy, że był on dla Ciebie bardzo wymagający. Patrząc na niego przypominamy sobie wszystkie „upadki” naszej wolności. Przepraszamy Ciebie, że wykorzystywaliśmy otrzymaną wolność do czynienia zła. Dlatego od dzisiaj, z jeszcze większą stanowczością chcemy powstawać z tych „trzecich upadków” i ciągle na nowo uczyć się właściwego korzystania z wolności. Bądź przy nas i przypominaj, że wolność nie jest swawolą tylko zadaniem.

 

Stacja X Pan Jezus z szat obnażony

 

Opadają Twoje szaty. Słychać szelest rozdzieranych szat. Napawa nas to lękiem, ponieważ uświadamiamy sobie, że tamte wydarzenia powtarzają się również dzisiaj. Brak czystości, wyuzdanie, kult ciała… Wszystko to utrudnia młodym wierność Chrystusowi i Ewangelii. Panie, pragniemy zmiany. Chcemy zacząć budować nasze życia na dobrych fundamentach. Poprzez mocne postanowienie poprawy i modlitwę chcemy odpowiadać na wezwanie papieża Polaka, który wołał:

„Bądźcie w tym świecie nosicielami wiary i nadziei chrześcijańskiej, żyjąc miłością na co dzień. Bądźcie wiernymi świadkami Chrystusa zmartwychwstałego, nie cofajcie się nigdy przed przeszkodami, które piętrzą się na ścieżkach waszego życia. Liczę na was. Liczę na wasz młodzieńczy zapał i oddanie Chrystusowi” (Poznań, 3 czerwca 1997 r.).

 

Stacja XI Pan Jezus przybity do krzyża.

„Tak więc dzieje naszego Narodu, bogate i trudne dzieje, narodziły się poprzez Chrzest i w Chrzcie narodził się nasz Naród. U jego fundamentów
i u fundamentów jego historii legł krzyż, na którym umiera się po to, aby żyć: aby żyć w Bogu i Bogiem, aby żyć w prawdzie, wolności i miłości, aby żyć wiecznie”
 (6 lipca 1980 PRZEMÓWIENIE PODCZAS SPOTKANIA Z POLONIĄ W BRAZYLII).

Każdy z nas jest powołany do naśladowania Chrystusa. Papież Jan Paweł II przypominał nam, że realizuje się to poprzez gotowość pójścia „na krzyż”. Dzięki takiemu, radykalnemu sposobowi kroczenia za Panem, jesteśmy
w stanie przeobrażać całe życie społeczne. Wiara tak kształtowana, jest znakiem w życiu społecznym.

Panie, nie pozwól nam negować wartości krzyża. Niech każde pokolenie Polaków klęka przed tym znakiem i docenia jego miejsce w historii naszego Narodu.

 

Stacja XII Jezus umiera na krzyżu.

„Proszę więc Boga, aby Krzyż był dla was i przyszłych pokoleń znakiem zbawienia i podwyższenia człowieka. Chodzi o to, aby człowiek nie zginął, pochłonięty bez reszty światem, ale aby miał życie wieczne w Bogu.
To znaczy Krzyż.”
 (SPOTKANIE Z POLONIĄ W TORONTO, 14 września 1984)

Zapamiętajmy te słowa Jana Pawła II. Nie można ich zapomnieć szczególnie dzisiaj, gdy podważa się sensowność obecności krzyża w życiu publicznym. Jak możemy zrezygnować z powieszenia znaku, który przypomina wywyższenie człowieka. Czy można ściągać ze ścian dowód miłości Boga? Dlaczego chcemy ukryć to, co zostało dla nas dokonane? Czyżby dlatego, że nie rozumiemy jego pozytywnej treści?

Panie, zachęcaj nas do pogłębiania rozumienia, czym jest dla nas krzyż. Nie dopuść do sytuacji, byśmy wstydzili się otrzymanego od Ciebie zbawienia. Tłumacz nam przez ludzi Kościoła prawdę Twojego krzyża.

 

Stacja XIII Pan Jezus zdjęty z krzyża

„Świadectwo męczenników jest dla nas zawsze jakimś wyzwaniem – ono prowokuje, zmusza do zastanowienia. Ktoś, kto woli raczej oddać życie, niż sprzeniewierzyć się głosowi własnego sumienia, może budzić podziw albo nienawiść, ale z pewnością nie można wobec takiego człowieka przejść obojętnie” (Skoczów, 22 maja 1995).

Obok Chrystusa także nie można było przejść bez zastanowienia. Jego widok przywoływał na pamięć całą wygłoszoną przez Niego naukę. Może dlatego, tak chętnie zdejmuje się dzisiaj krzyż? Jego widok  wydaje się być dla wielu trudnym rachunkiem sumienia, którego nie chcą wykonywać.

Jezu, nie pozwól byśmy odrzucali moralność chrześcijańską. Niech ta XIII stacja Drogi krzyżowej będzie dla nas przypomnieniem, że nie wolno uciekać od chrześcijańskich obowiązków. Ziemia w którą został wbity Twój krzyż, nigdy nie będzie już zwykłą ziemią. Prosimy, daj naszemu Narodowi odnowić świadomość, że zasady płynące z krzyża zawsze pomagały Polakom być ludźmi sumienia. Dzięki wyczytanym z niego przykazaniom, każdemu z naszych przodków, łatwiej było  wytrwać w życiowym powołaniu.

 

Stacja XIV Złożenie Pana Jezusa do Grobu

Grób oczyszcza wszystkie ludzkie dążenia i pragnienia. Gdy stajemy przed faktem śmierci, inaczej patrzymy na nasze życie. Pytamy, co jest w nim rzeczywiście istotne. Panie Jezu, nie dopuść, by nasz Naród z „leksykonu rzeczy najistotniejszych” wyrzucił wiarę w Twoje miłosierdzie. Nie pozwól, byśmy chorowali na duchową krótkowzroczność. Naucz nas, widzieć prawdziwy sens życia, którym jest zawierzenie Bożemu Miłosierdziu.  Formuj nas na apostołów, którzy z wielkim entuzjazmem będą przekazywali światu ogień Twojej miłosiernej miłości. Daj nam mądrość, która karze w chwilach zwątpienia nie popadać w rozpacz, tylko jeszcze usilnej rzucać się w Twoje ramiona. Pokaż nam, że najlepszym rozwiązaniem trudnych problemów rodzinnych jest „wyobraźnia miłosierdzia”.  Obdarz nas głębokim przekonaniem, zgodnie z tym co powiedział Jan Paweł II, że „nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga” (Kraków, 7 czerwca 1997).

                                                                                         Ks. Piotr Śliżewski